sobota, 25 września 2010

The only one who..

Nie mam bladego pojęcia po co istnieje takie coś jak użalanie się nad sobą. Zupełnie bezużyteczna czynność. Czy użalanie się nad własnym losem coś kiedyś komuś pomogło? Rozwiązało jakieś problemy? Wyrwało nas z opresji? Dodało nam odwagi do dalszych działań? Zmotywowało nas do jakichś postępowań? Zlikwidowało zmartwienia? Wyleczyło kompleksy? Odpowiedzią na wszystkie pytania jest jedno wielkie NIE. Więc dlaczego to robimy? Dlaczego ludzie w ogóle robią te miliony, miliardy niepotrzebnych rzeczy? A w szczególności niepotrzebnych rzeczy które nie sprawiają nam przyjemności? Które wręcz przeciwnie sprawiają, że stajemy się mniej pewni siebie, mniej komunikatywni, nieszczęśliwi? Dlaczego? Po co? Szczerą prawdą jest, że użalanie się nad sobą praktykuję od dłuższego czasu, a wniosków z tego nie wyciągnęłam żadnych. Głębsze refleksje na temat robienia z siebie sieroty dały mi do zrozumienia, że muszę z tym skończyć bezzwłocznie. Czas się postarać, zmienić to, co mi nie pasuje, czego się boję, czego się wstydzę. Bo tworzenie dookoła siebie opinii ofiary losu do niczego nie prowadzi, do wszystkiego mnie zniechęci.

27 komentarzy:

  1. Czasami warto się trochę nad sobą poużalać, wiele osób dochodzi wtedy do tego jakim naprawdę chce być. A jak dla mnie nie robisz z siebie ofiary losu :) Tzn. mówię to jako osoba która zna Cię tylko z widzenia no i z takich rzeczy jak formspring czy fbl :) Mimo to uważam, że jesteś wartościową dziewczyną i bardzo bym chciała Cię poznać :) Tak więc głowa do góry :)

    Friend :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Friend:
    Dziękuję bardzo za słowa otuchy, że tak to ujmę. Racja, czasami warto, ale ja robię to zdecydowanie zbyt często. Miło mi, że tak uważasz. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam .

    Powracam po 5 miesiącach przerwy. Ten okres czasu spowodował, że straciłam wszystkich czytelników, jakich posiadałam.
    "Wiem, sama po sobie, że ludzie lubią żyć życiem innych osób. Tak, jestem nikim, nikt zupełnie mnie nie zna, ale postanowiłam to zmienić. "

    Mam nadzieję, że dołączysz do grona moich czytelników. Pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
  4. chyba ja się stęskniłam! :* nie lubię photobloga, bo każdy z mojej wsi ma linka do niego i nie mogę pisać różnych bredni, ani dodawać zdjęć jakiś głupich, albo ordynarnych ;* też tęsknie, co u ciebie?: >

    OdpowiedzUsuń
  5. Dlaczego skasowałaś formspringa? Była to jedyna (choć i tak bardzo nikła) nić kontaktu między mną, a tobą :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Wybacz, zapomniałam się przed chwilą podpisać ;)


    Friend: )

    OdpowiedzUsuń
  7. Friend:
    Nie mam siły do tych pytań wszystkich, szczególnie, że w większości to nie pytania, a odpowiadanie zabiera mi niepotrzebnie czas. :) Możesz pisać tu!

    OdpowiedzUsuń
  8. Okej ;) W takim razie, jak Ci poszedł dzisiaj konkurs? xD

    OdpowiedzUsuń
  9. Friend:
    Mat-fiz? MASAKRA prawie wszystko strzelałam:D

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak, mat-fiz. Ja też ! Wiedziałam może z 3 pytania na bank xd Z humanistycznym było tak samo . Masz może gg? ;)


    Friend

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie na humanistycznym jeszcze ujdzie, polski nawet łatwy, ale historia... Szkoda gadać! Mam, ale nie wiem kim dokładnie jesteś a nieznajomym nie daję. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Rozumiem :) A jak Ci ogólnie weekend mija? ;)



    Friend

    OdpowiedzUsuń
  13. no jasne, moje życie sprowadza się do leżenia, tycia i użalania się nad sobą, także don't worry, czasami TAK MUSI BYĆ + jesień za oknem i każdego rusza na refleksje które spokojnie mogłyby być jako główny temat w Gościu Niedzielnym.

    pozdrawiam, Marta c:

    OdpowiedzUsuń
  14. http://www.photoblog.pl/verf zapraszam do głosowania! tylko osiem miejsc dzieli mnie od marzeń!

    OdpowiedzUsuń
  15. unfortunately I don´t understand what you are writing but I like the photos pretty much!
    and your lookbook looks are really cool ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. ludzie użalają się nad sobą dla zabicia czasu. To także jakaś forma życia.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie wiem dlaczego Ty się użalasz nad sobą ;) Jesteś śliczna i szczerze mówiąc, cholernie Ci zazdroszczę! Trafiłam na Twój blog przypadkowo... Wiesz, że Twoje zdjęcia są wszędzie? :D
    Musiałam napisać ten komentarz, chociaż chyba już nie prowadzisz tego bloga. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. To zdjęcie mnie urzekło, kolorystycznie i że tak powiem napisowo także ;)

    A co do tego użalania się... cóż, myślę, że w pewnej ilości może być dobre. Grunt, aby w pewnym momencie powiedzieć STOP. Aby zatrzymać się, przemyśleć i słabości zamienić w siłę, lub próbować, starać się, ale może od trochę innej strony. Takie użalanie się czasem pomaga, ale wymaga umiaru i faktycznego przemyślenia pewnych spraw. Ale niestety ludzie mają dziwną tendencję (w Polsce chyba szczególnie?) do szukania dziury w całym :) taki naród, takie przyzwyczajenia.

    Mnie samej zdarza się to często, ale mimo wszystko staram sie przeć naprzód. Myślę, że o to w życiu chodzi ;) Nigdy się nie zatrzymywać.

    OdpowiedzUsuń
  19. Witaj!
    Zapraszam Cię do wzięcia udziału w zabawie:
    10 pytań kosmetycznych.
    Zostałaś już przeze mnie otagowana na moim blogu, zapraszam raz jeszcze i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  20. Pięknie opisane.

    http://odrobina-ciepla.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń